ZielonyDziennik.pl - Polski Dziennik
Dla tych, którzy myślą i czują za dużo.
Zapewne wielu z nas nosi w sobie fałszywe przekonanie na temat
własnej wrażliwości, traktując ją jako oznakę słabości. Z jednej strony
łakniemy jej a z drugiej nie do końca rozumiemy.
Przecież być wrażliwym, to być świadomym samego siebie, własnych
dążeń i bogactwa osobowości. W rzeczywistości oznacza siłę. Intuicyjnie
podejmujemy odpowiedzialne i śmiałe decyzje w wolności wewnętrznej.
Kiedy jesteśmy wrażliwi, potrafimy wczuć się w położenie drugiej osoby,
współodczuć i czasem spojrzeć na siebie z boku, naturalnie rozwijając
się, wprowadzać harmonię między tym, co wewnątrz i na zewnątrz. Nie
karmimy duszy gotowcami, potrafimy znaleźć czas na zachwycanie się drugą
osobą, rozmową z nią. To nie chwiejność emocjonalna, to
odpowiedzialność za to co czujemy. Nie zakładamy masek przesadnej
chełpliwości i nadmiernego eksponowania siebie. Nie boimy się, że
jesteśmy niedoskonali. Potrafimy przebaczać i uzyskać przebaczenie.
Wciąż uczymy się wyrozumiałości, cierpliwości, bliskości. I tylko w
ciepłej i dobrej atmosferze otwieramy swoje serce.
Nie ma chyba kobiety, która nie marzy o przejawach emocjonalności i
wrażliwości ze strony mężczyzny. Czuły kochanek, troskliwy partner,
który umie pochylić się nad pięknem sztuki i światem przyrody. Często
nie zaglądamy dalej, niż tylko patrząc na fasadę, codzienną tarczę, z
którą mężczyzna kroczy przez życie. Ale za tą fasadą jest wnętrze. Chyba
męską wrażliwość najbardziej możemy dostrzec w sypialni, gdy seks nie
jest tylko zabawą, fizycznością ale potrzebą duszy i serca,
zaspokojeniem zmysłów, mężczyzna w zaskakującej bezbronności odsłania
swoje emocje i swoje wnętrze. Kulturowe uwarunkowania i wieki za nami
dzielą nasze potrzeby i wrażliwość. My kobiety mamy być tymi
romantycznymi księżniczkami a mężczyźni naszymi rycerzami w twardej
zbroi. Jasne, prawdziwe, potrzebne, ale pod tą zbroja męskości, są taki
sami ludźmi jak my, którzy potrzebują ciepła i wtulenia się w kobietę, a
my wtedy chcemy być częścią jego życiowej przygody.
My wrażliwcy czujemy więcej, mocniej, subtelniej. Mamy otwarty i
elastyczny umysł, ale jakże łatwiej by się żyło, gdyby nie rozgrzebywać i
nie filozofować, nie marzyć górnolotnych snów. Nie potrafię jednak
wyzbyć się wrażliwości, jest częścią mnie i próby jej zabicia, byłby tym
samym, co zabicia własnej duszy, istoty, esencji. Ile razy próbowałam
zmienić w sobie wrażliwość, zmniejszyć ją, stłamsić, zdusić, teraz już
wiem, że jest to niemożliwe. Wrażliwość to coś, z czym się urodziłam,
wrażliwość to miejsce, gdzie się wychowałam i to, z czym umrę. Dla
wszystkich wrażliwców, żeby łatwiej się żyło przytoczę słowa św. Tomasz
z Akwinu, do których sama czasami zaglądam.
Panie, Ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary.
Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć
na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu
jego ścieżek.
Uczyń mnie poważnym lecz nie ponurym, czynnym, lecz nie narzucającym się.
Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam,
ale Ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.
Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły i daj mi
skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie
mych niedomagań i cierpień, w miarę jak ich przybywa, a chęć wyliczania
ich staje się z upływem lat coraz słodsza.
Nie proszę Cie o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich.
Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większą pokorę
i mniej zachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają mi się sprzeczne
z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić.
Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy
trudno mi wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy - to
jedno ze szczytów osiągnięć szatana.
Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych
miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi, Panie, łaskę
mówienia im o tym. (...)
Amen.
www.ZielonyDziennik.pl